PolishForums - ARCHIVE PolishForums Archive :
Archives / 2009 / Society, Culture / answers: 3

Polish Poetry in English



Rafal_1981 Edited by: Rafal_1981    Mar 7, 2009, 04:24pm /  #
MOST

Nie wierzyłem
Stojąc nad brzegiem rzeki,
Która była szeroka i rwista,
Że przejdę ten most,
Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
Powiązanej łykiem.
Szedłem lekko jak motyl
I ciężko jak słoń,
Szedłem pewnie jak tancerz
I chwiejnie jak ślepiec.
Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
I gdy stoję już na drugim brzegu,
Nie wierzę, że go przeszedłem.

Leopold Staff


THE BRIDGE

I didn’t believe,
Standing on the bank of a river
Which was wide and swift,
That I would cross that bridge
Plaited from thin, fragile reeds
Fastened with bast.
I walked delicately as a butterfly
And heavily as an elephant,
I walked surely as a dancer
And wavered like a blind man.
I didn’t believe that I would cross that bridge,
And now that I am standing on the other side,
I don’t believe I crossed it.

Leopold Staff

http://en.wikipedia.org/wiki/Leopold_Staff

kolin   Mar 8, 2009, 05:08am /  #
Confession

My Lord, I loved strawberry jam
And the dark sweetness of a woman's body.
Also well-chilled vodka, herring in olive oil,
Scents, of cinnamon, of cloves.
So what kind of prophet am I? Why should the spirit
Have visited such a man? Many others
Were justly called, and trustworthy.
Who would have trusted me? For they saw
How I empty glasses, throw myself on food,
And glance greedily at the waitress's neck.
Flawed and aware of it. Desiring greatness,
Able to recognize greatness wherever it is,
And yet not quite, only in part, clairvoyant,
I knew what was left for smaller men like me:
A feast of brief hopes, a rally of the proud,
A tournament of hunchbacks, literature.

Czesław Miłosz

chi   Mar 8, 2009, 12:28pm /  #
Spieszmy się
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

Hurry up
Hurry up to love people, they pass away so fast
Only shoes and silent telephone remains
Only what is trivial lags like a cow
The most important is so beautiful that occurs suddenly
Afterwards natural silence therefore unbearable
Like purity born straightforward from distress
When we think about someone, remaining without them

Don't be sure that you still have time, because certainty is vague
It takes away compassion like any joy
It comes simultaneously with pathos and humour
Like two passions still weaker than one
They go away fast like thrush falling silent in July
Like sound a bit awkward or emotionless bow
To see decently they close their eyes
Though greater risk is to be born than to die
We still love too little and always too late

Don't write about it often but once and forever
and you will be like a dolphin gentle and powerful

Hurry up to love people, they pass away so fast
And those who perish, not always return
And we never know talking about love,
Is the first the last, or is the last the first?

Jan Twardowski

Rafal_1981 Edited by: Rafal_1981    Mar 9, 2009, 03:00pm /  #
KAMYK

kamyk jest stworzeniem
doskonałym


równy samemu sobie
pilnujący swych granic


wypełniony dokładnie
kamiennym sensem


o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania


jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności


czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło

- Kamyki nie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć

okiem spokojnym bardzo jasnym

Zginiew Herbert


PEBBLE

by Zbigniew Herbert

The pebble
is a perfect creature

equal to itself
mindful of its limits

filled exactly
with a pebbly meaning

with a scent that does not remind one of anything
does not frighten anything away does not arouse desire

its ardour and coldness
are just and full of dignity

I feel a heavy remorse
when I hold it in my hand
and its noble body
is permeated by false warmth

- Pebbles cannot be tamed
to the end they will look at us
with a calm and very clear eye

Translated by Peter Dale Scott and Czeslaw Milosz

Go UPtop of page


Similar to: Polish Poetry in English
Adam Mickiewicz poetry in Polish and English translation
Polish WW1 poetry
Polish poetry... about love or friendship? Adam Mickiewicz - Niepewność
Poles! How do you cope with English phonetics versus English spelling?
Accountancy Advice in English - Warsaw - for an English teacher
English Polish - Polish English Online Dictionary - www.dict.pl/

Archives / 2009 / Society, Culture /

Archived (read-only).