Co sądzicie o opiniach tutaj przedstawionych.
Konfrontacja w imię walki o władzę:
Polityce zmiany ustroju w klimacie narodowego pojednania przeszkodziło jednak doświadczenie kilku lat intensywnej walki. Skłonny jestem oceniać stan wojenny w kategoriach racji podzielonych, w tym zwłaszcza klasycznego konfliktu między racją stanu (zawsze czyjąś) a aspiracjami społecznymi. Sądzę jednak, że koszta społeczne i psychologiczne okazały się dużo większe niż oczekiwano: stworzyły bowiem kapitał nienawiści, do dziś dnia przeszkadzający porozumieniu się Polaków. Ale dostrzegam też, że jedną z przyczyn tego stanu rzeczy był, tak bardzo idealizowany, pokojowy charakter solidarnościowej rewolucji. Zgodnie z teorią „nowego ewolucjonizmu", głoszącego „wymuszanie" zmian przez społeczną presję, była to wielka krucjata moralna, ćwiczenie się w radykalizmie, w demonizowaniu przeciwnika i w odrzucaniu dialogu z nim. Normalna wojna może wyrabiać nawet szacunek dla drugiej strony, ale wojna moralna, totalny bojkot, bezwarunkowa konfrontacja wymagała napięcia nienawiści, pogardy, umiejętności dyskontowania ustępstw bez odwzajemnienia i kwitowania .Tak widać być musiało, skoro chodziło o wojnę moralną właśnie, o całkowitą delegitymizację strony przeciwnej.
O instrumentalizacji ruchu robotniczego i prywatyzacji:
Karol Modzelewski dziwił się łatwości z jaką dokonano tej zdrady własnego elektoratu i wyrażał wstyd z tego powodu. Aleksander Małachowski proponował „pokorne wyznanie": „Oszukaliśmy was - prosimy o wybaczenie, gdyż nie uczyniliśmy tego świadomie". Nasuwa się także myśl, że w wielu wypadkach mieliśmy do czynienia ze spełnieniem przewidywań Jana Wacława Machajskiego, że inteligencja czyli „posiadacz kapitału umysłowego", wykorzysta ruch robotniczy instrumentalnie, jako narzędzie realizacji własnych interesów. Warto odnotować, że amerykański socjolog węgierskiego pochodzenia, Ivan Szelenyi, dowiódł płodności tej myśli w swych badaniach nad formowaniem się elit rządzących w postkomunistycznych państwach Europy Środkowej, zwłaszcza na Węgrzech i w Polsce.
|