Też lubię drobne akcenty 'przyprawiające' historię (jak np. nawyki, hobby postaci czy ich ulubione danie. Klimat scen też). Te historyjki pełnią rolę rozgrzewki bym przy ewentualnej próbie pisania dłuższej znów się nie wypalił.
wredotka: Tematyka jaka podejmusz w swoich historyjkach ma zmusic do zastanowienia sie, do myslenia. Obyczajowosc i dylematy moralne... taka etyka w praktyce;) Nie podajesz gotowej odpowiedzi, jakiego wyboru dokonac, jaka decyzje w danej sytuacji podjac, ani jak sie zachowac. Czytelnik nie jest tu jedynie swiadkiem zdarzen. Bardzo latwo moze sie "wczuc w role" i utozsamic z opisywanymi postaciami i sytuacjami.
wredotka: Bohaterowie personifikują (uosabiają) tak zwane mądrości życiowe, jak w przypadku paskudnej żony- agresja wyzwala agresję he he;)
Ciekawe, że strasznie często czytelnicy dopatrują się głębszego sensu w historii nawet gdy autor nie miał żadnego zamiaru żadnej 'mądrości' przekazać...
Po prostu zastanawiałem się jakie sytuacje byłyby klimatowe i/lub dramatyczne (albo chociaż ciekawe) a następnie starałem się zmieścić ich opis w limicie słów- zero zastanawiania się nad przekazem morału czy jakiegokolwiek przesłania :)
(No i starałem się wybrać tematy których już nie pokazywano w telewizji do znudzenia: zamiast standardowago love story 'On i ona' z happy endem przedstawiłem kruchy związek dwóch lesbijek- brak sytuacji jednoznacznie szęśliwych czy jednoznacznie smutnych- wszystkiego po trochu)
|