PolishForums.com
POLAND . The Unofficial Guide
Unanswered | Archives
Poland for Expats and Tourists Witamy, Guest | PF Members | Gold Members

Polish Forums / Rozmowy po polsku /

Małe scenariusze – pomysł na reklamę


page 1 of 2:  1  2  Next » posts: 32

AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
Edited by: AdamKadmon  Sep 13, 10, 23:09    #1
Przeglądając parę postów zauważyłem, że nie brak tu osobliwych i dziwacznych, ale przez to oryginalnych tekstów. Nabrałem zatem odwagi, której z pewnością zabrakłoby mi poza tym przyjaznym środowiskiem, do przedstawienia tutaj mojego szalonego pomysłu na reklamę.

Słuchając niedzielnej mszy świętej i oglądając jednocześnie telewizyjną reklamę jakiegoś banku z Gerardem Depardieu - w której ubrani w białe koszule pracownicy korporacji, jak niegdyś ZMP-owcy, klaszczą i z entuzjazmem odgrywają przypisane sobie role - usłyszałem
w radiu psalm „O Panie tyś moim Pasterzem”. Nie wiedzieć czego, brzmiał on dla mnie trochę inaczej niż zazwyczaj, a brzmiał tak:

A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Zaintrygowany tym odmiennym brzmieniem pomyślałem po chwili, że można by tak te odmienne brzmienie wykorzystać w reklamie; reklamie wywrotowej, która podważałaby monopol Kościoła na formę religijną, kpiła z korporacyjnej posłuszności, przewrotnie promowała i tak już przereklamowany feminizm i dowartościowywała buraków kosztem tych "lepszych". Oczywiście z umiarem i z zachowaniem dobrodusznej naiwności, tak żeby wszyscy mogli się z siebie trochę pośmiać.

Pomysł przedstawię w formie małego scenariusza.

Pierwsza scena: {forma religijna}

Spotkanie korporacyjne, na widowni jednolicie ubrani pracownicy korporacyjnej mszy śpiewają „psalm”:

A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Szefowa firmy wygłasza kazanie, a właściwie jakąś budującą i optymistyczną przypowieść motywującą do jeszcze bardziej wydajnej pracy. {tutaj jeszcze nie mam pomysłu na to, co dokładnie miałaby ona powiedzieć}

Druga scena: {promowanie feminizmu}

Do gabinetu szefowej wchodzi jej zastępca i chwali jej zgrabne przemówienie.

Szefowa odwzajemnia się swojemu zastępcy, chwaląc go za dobrą organizację, nie omieszkała wszakże wytknąć błędu:

- Dlaczego moi pracownicy sławili szefa a nie szefową?

- Nie zmieściła się pani w rymie, pani szefowo, następnym razem go powiększymy.

- OK. Jestem już dzisiaj bardzo zmęczona. Jadę na urlop.


Trzecia scena: {dowartościowanie buraka}

Wkoło krowy, rosochate wierzby, szefowa jedzie do swojego wiejskiego kościoła olśniewającym srebrnym Rolls-Roycem, ful wypas, słychać bicie dzwonów kościelnych i psalm:

Pasterzem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
Pasterzem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Po chwili mówi do szofera:

- Zatrzymaj furę

Biegnie w kierunku krów i pasterza bydła. I tu zaczyna się dialog w najbardziej „wsiowym” z „wsiowych” dialektów.


- Bronek co u ciebie.

- A gonie, jak widzisz, to bydło rogate.

- O jak ci zazdroszczę, to warszawskie bydło stokroć gorsze.

- Warszawski smród i marnotę omijam z daleka. A co tak fiołki o tej porze zalatują?

- A to moje perfumy prosto z Neapolu na zamówienie.

- Wolę polskie gówno w polu niźli fiołki z Neapolu.



Tutaj kończy się wprowadzenie i zaczyna właściwa reklama:

Nie szukaj w Neapolu, polskie gówno znajdziesz w polu:

Dostawa na miejsce zamówienia kierować pod adres. Itd., itp., itp., itd. ...

Może jakaś firma zainteresuje się tą oryginalną reklamą. Firma nie musi być koniecznie producentem byle gówna.

Proszę o opinie internautów na temat tej reklamy i w ogóle mojego pomysłu małych scenariuszy. A może kogoś stać na trochę większy?

pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 13, 10, 23:11    #2
AdamKadmon:
Proszę o opinie internautów na temat tej reklamy i w ogóle mojego pomysłu małych scenariuszy. A może kogoś stać na trochę większy?

a jesli to chwyci, to jaki jest podzial zyskow? :)
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 13, 10, 23:16    #3
pgtx:
a jesli to chwyci, to jaki jest podzial zyskow? :)


Zyski mnie nie interesują, liczy się zabawa.
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 13, 10, 23:17    #4
AdamKadmon:
Zyski mnie nie interesują, liczy się zabawa.

a co zrobisz, jesli ktos uzyje Twojego pomyslu na reklame, jako swoj wlasny? :)
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 13, 10, 23:23    #5
pgtx:
a co zrobisz, jesli ktos uzyje Twojego pomyslu na reklame, jako swoj wlasny? :)


Bardzo się zdziwię.
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 13, 10, 23:25    #6
AdamKadmon:
Bardzo się zdziwię.

aha... no to super... fajnie sie z Toba gawedzilo... :)
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
Edited by: AdamKadmon  Sep 14, 10, 00:02    #7
AdamKadmon:
Nie wiedzieć czego


Oczywiście błąd, powinno być "nie wiedzieć czemu". Też zamiast "te odmienne brzmienie" powinno być "to odmienne brzmienie". Mam nadzieję, że to są wszystkie błędy językowe jakie popełniłem.
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
 Sep 16, 10, 04:58    #8
Zarówno pomysł:

(...) reklamie wywrotowej, która podważałaby monopol Kościoła na formę religijną, kpiła z korporacyjnej posłuszności, przewrotnie promowała i tak już przereklamowany feminizm i dowartościowywała buraków kosztem tych "lepszych". Oczywiście z umiarem i z zachowaniem dobrodusznej naiwności, tak żeby wszyscy mogli się z siebie trochę pośmiać.

jak i całokształt (scenariusz) jest obłędny:D
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 16, 10, 09:30    #9
wredotka:
(scenariusz) jest obłędny:D


Biorę to za komplement. Jeśli jest ktoś, kto może dodać jeszcze trochę obłędu do już obłędnego scenariusza to będę wdzięczny. Szczególnie fragment, gdzie szefowa zachęca pracowników do jeszcze bardziej intensywniej i wydajnej pracy. Tu, muszę przyznać, zupełnie zabrakło mi obłędu.

Może znajdzie się też stuprocentowy burak, bo partia buraka napisana przeze mnie jest chyba trochę sztuczna. No, chyba, że się mylę.
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 16, 10, 22:53    #10
Do jutra muszę wymyślić lub gdzieś znaleźć 3 reklamy (w polskiej i angielskiej wersji). Jedną reklamę już wymyśliłem, muszę ją tylko przetłumaczyć na angielski. Pozostały jeszcze 2. Liczę na pomoc w tym względzie.

Pomysł na reklamę

Słuchając niedzielnej mszy świętej i oglądając jednocześnie telewizyjną reklamę jakiegoś banku z Gerardem Depardieu - w której ubrani w białe koszule pracownicy korporacji, jak niegdyś ZMP-owcy, klaszczą i z entuzjazmem odgrywają przypisane im role - usłyszałem
w radiu psalm „O Panie tyś moim Pasterzem”. Nie wiedzieć czemu, brzmiał on dla mnie trochę inaczej niż zazwyczaj, a brzmiał tak:

A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Zaintrygowany tym odmiennym brzmieniem pomyślałem po chwili, że można by ten nowo powstały „psalm” wykorzystać w reklamie; reklamie wywrotowej, która podważałaby monopol Kościoła na formę religijną, kpiła z korporacyjnej posłuszności, przewrotnie promowała i tak już przereklamowany feminizm oraz dowartościowywała „buraków” kosztem tych „lepszych”. Oczywiście wszystko to z umiarem i z zachowaniem dobrodusznej naiwności, tak aby wszyscy mogli się z siebie trochę pośmiać.

Pomysł na reklamę przedstawię w formie małego scenariusza.

Pierwsza scena: {forma religijna}

Spotkanie korporacyjne, na widowni jednolicie ubrani pracownicy korporacyjnej mszy śpiewają „psalm”:

A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
A szefem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Następnie przemawia szefowa:

Błogosławiona praca, którą się ma. Błogosławiąc swą pracę zwiększasz wydajność i zadowolenie. Gdy wykonujesz ją dobrze, poprawia się wynagrodzenie.

Nie bądźcie też baranami w owczym pędzie za nagrodami. Bo baran jak baran, mądrością nie grzeszy, bywa uparty i nie zawsze się pośpieszy.



Druga scena: {promowanie feminizmu}

Do gabinetu szefowej wchodzi jej zastępca i chwali jej zgrabne przemówienie.

- Znakomite przemówienie.

Szefowa odwzajemnia się swojemu zastępcy, chwaląc go za dobrą organizację, nie omieszka wszakże wytknąć błędu:

- Udana organizacja. Ale dlaczego moi pracownicy sławili szefa a nie szefową?

- Nie zmieściła się pani w rymie, pani szefowo, następnym razem go powiększymy.

- OK. Jestem już dzisiaj bardzo zmęczona. Jadę na urlop.


Trzecia scena: {dowartościowanie buraka}

Wkoło krowy, rosochate wierzby, szefowa jedzie do swojego wiejskiego kościoła olśniewającym srebrnym Rolls-Roycem, ful wypas, słychać bicie dzwonów kościelnych i psalm:

Pasterzem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.
Pasterzem moim jest Pan
i nie brak mi niczego.


Po chwili mówi do szofera:

- Zatrzymaj furę

Biegnie w kierunku krów i pasterza bydła. I tu zaczyna się dialog w najbardziej „buraczanym” z „buraczanych” dialektów.

- Bronek co u ciebie.

- A gonie, jak widzisz, to bydło rogate.

- O jak ci zazdroszczę, to warszawskie bydło stokroć gorsze.

- Warszawski smród i marnotę omijam z daleka. A co tak fiołki o tej porze zalatują?

- A to moje perfumy prosto z Neapolu na zamówienie.

- Wolę polskie gówno w polu niźli fiołki z Neapolu.


Tutaj kończy się wprowadzenie i zaczyna właściwa reklama:

Nie szukaj w Neapolu, polskie gówno znajdziesz w polu. Dostawa na miejsce zamówienia kierować pod adres. Itd., itp., itp., itd. ... Reklamodawca nie musi być koniecznie producentem byle gówna.
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 16, 10, 23:00    #11
AdamKadmon:
Do jutra muszę wymyślić

AdamKadmon:
Liczę na pomoc w tym względzie.

to znaczy ze Twoj piewszy post byl podchwytliwy, jako ze zachecales nas do "zabawy"... natomiast teraz sie okazuje, ze bylo to Twoje zadanie do wykonania na jutro...
co ty myslisz, ze ktos tu odwali za ciebie cala robote?
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 16, 10, 23:11    #12
pgtx:
ze ktos tu odwali za ciebie cala robote


No nie całą, może choć trochę.
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 16, 10, 23:12    #13
AdamKadmon:
No nie całą, może choć trochę.

powinienes sie wstydzic, ze ludzi w konia robisz...
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 17, 10, 13:14    #14
My translation of the above advert:

An idea for an advert

Listening to the Sunday morning worship service and watching at the same time TV advert of a bank featuring Gerard Depardieu (the corporate employees, dressed uniformly as in bygone days the communist youth, clapped and played the pre-assigned roles with childlike enthusiasm) I heard the psalm The Lord is my Shepherd. But it sounded a bit different than usual, and it sounded like this:

The Lord is thy sheep herd,
I shall not want.
The Lord is thy sheep herd,
I shall not want.


Puzzled by this different sound, after a while, I thought to myself that this fledgling “psalm” can be used in an advert; the advert of a subversive nature, which would undermine the Church monopoly on religious form, mock corporate obedience, and perversely promote already over-advertised feminism. What’s more, it would boost the buraks' spirits at the expanse of their “betters”. All this with good-natured naivety so people could have fun laughing at themselves.

My idea for an advert is based on the following script:

The first scene: {religious form}

A corporate event. On the stage, uniformly dressed employees of the corporation take part in a typical corporate “worship service” and sing the fledgling “psalm”:

The Lord is thy sheep herd,
I shall not want.
The Lord is thy sheep herd,
I shall not want.


Next the boss speaks:

Blessed is the job you have. By blessing your work you improve your efficiency and increase your enjoyment, and doing your work better you also increase your payment.

But my dears, do not sleep, do not be like a herd of sheep, everyone rushing after rewards. For sheep are dumb, they’re anything but the world's bum.


The second scene: {promoting feminism}

To the boss’s office enters her assistant and praise her excellent speech.

- Excellent speech

The boss in return praises her assistant for good organization, does not, however, fail to point out one mistake.

- Congratulations for organising this wonderful event. But why did they sing about LORD and not about ME?

- What a terrible oversight, next time I will change this for your delight.

- OK. Now, I'm shattered. I'm taking a leave.


The third scene: { boosting the buraks' spirits }

Typical Polish surroundings, cows all around, the boss is driven to her village church in her dazzling silver Rolls-Royce. One can hear the church’s bells and the psalm.

The Lord is my shepherd,
I shall not want.
The Lord is my shepherd,
I shall not want.


After a while she calls her chauffeur and orders him to stop.

- Stop the car.

She runs towards cows and their herdsman. They begin to talk with each other in the most typical burak-like dialect:

- Bronek, how are you?

- I’m driving, as you can see, this awful animals

- Oh! How I envy you, those animals of Warsaw are much more awful.

- The stench and vanity of Warsaw is for me unbearable. Ewwww, I can smell the aroma of that city violets.

- You see. This is the fragrance of my perfume created specially for me.

- Better shit on a potato field than violets in Springfield


And here the introduction to the advert ends and the advert proper begins:

Beware! Do not look for a better world in despair. Ordinary shit you will find here and there.

Delivery on spot, place your orders at the following address. And so on, and so forth… The advertiser not necessarily must be interested in any old shit.
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
 Sep 20, 10, 14:04    #15
No, a ja czekam i czekam na obiecane dwie nastepne reklamy...
A moze ten nagly przyplyw inwencji tworczej, to tylko taki jednorazowy byl, co?
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Sep 20, 10, 15:01    #16
wredotka

No niestety nie oglądałem ostatnio nic ciekawego, nic ciekawego się nie dzieje, ani też nikt nie podsuwa pomysłów. Nawet moja propozycja, dla tych którzy lepiej znają ode mnie język angielski, aby dopisali swoje jakoś nikogo nie zainteresowała. Więc chyba cały pomysł jest do niczego.
PReThreads: -
Posts: 1
Joined: Sep 29, 10
 Sep 29, 10, 23:17    #17
Cóż za 'fail', ta polska gra słówek w przetłumaczeniu na angielski wypada po prostu żałośnie.
JustysiaSThreads: 15
Posts: 2,869
Joined: Oct 14, 07
 Pictures: 2  Gold Member MEMBER
 Sep 30, 10, 00:03    #18
Nienajlepsze tłumaczenie, a tak poza tym polski humor bardzo ciężko przetłumaczyć na angielski. Ja tylko nie rozumiem, czemu to musi być o religii i gównie? Jeżeli potrzebne ci to do szkoły na zajęcia to wypadałoby napisać reklamę o czymś, co nie jest wulgarne ani niepotrzebnie prowokatywne. Spróbuj wymyślić coś uniwersalnego i mniej skomplikowanego do przełożenia na angielski i sam wykonaj całą pracę, inaczej się nie nauczysz.
peter_olsztynThreads: 8
Posts: 760
Joined: Apr 18, 07
 Pictures: 1
 Sep 30, 10, 18:17    #19
JustysiaS:
polski humor bardzo ciężko przetłumaczyć na angielski


Tak. Pionowo. Wychudzony pies na 9 liter. AnoReksio :)
aphrodisiacThreads: 22
Posts: 3,998
Joined: Apr 15, 09
 Sep 30, 10, 19:54    #20
peter_olsztyn:
Tak. Pionowo. Wychudzony pies na 9 liter. AnoReksio :)

dobre:)
peter_olsztynThreads: 8
Posts: 760
Joined: Apr 18, 07
 Pictures: 1
 Sep 30, 10, 20:45    #21
aphrodisiac:
dobre:)


z usta usta :)
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 30, 10, 20:47    #22
peter_olsztyn:
usta usta :)

z innej beczki.... czy mozna to ogladac na necie? probowalam kiedys przez VOD na Onecie, ale sie nie dalo... :(
peter_olsztynThreads: 8
Posts: 760
Joined: Apr 18, 07
 Pictures: 1
 Sep 30, 10, 21:16    #23
pgtx:
z innej beczki.... czy mozna to ogladac na necie? probowalam kiedys przez VOD na Onecie, ale sie nie dalo... :(


nou ja tak oglądam. Może jest zablokowany dostęp dla zagranicy?
Miałaś jakieś komunikaty o co mu chodzi?
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 30, 10, 21:18    #24
peter_olsztyn:
Może jest zablokowany dostęp dla zagranicy?

zdaje sie, ze wlasnie o to chodzi... chcac ogladac, musze byc w Polsce... nie wiesz o innym sposobie?
peter_olsztynThreads: 8
Posts: 760
Joined: Apr 18, 07
 Pictures: 1
 Sep 30, 10, 21:27    #25
pgtx:
nie wiesz o innym sposobie?


hmm jakieś płatny serwer proxy udający lokalizację w Polsce lub darmowy i czatowanie o 4 rano jak już wszyscy zasną :/ Nie powinien być drogi jakieś 10$. Poguglaj.
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 30, 10, 21:28    #26
peter_olsztyn:
Poguglaj.

no dobra, sprawdze... dzieki za pomoc... :)
IronsideThreads: 59
Posts: 6,787
Joined: Feb 26, 09
 Sep 30, 10, 21:31    #27
pgtx:
no dobra,

albo you tube :)
pgtxThreads: 49
Posts: 6,327
Joined: Feb 14, 09
 Gold Member MEMBER
 Sep 30, 10, 21:33    #28
Ironside:
albo you tube :)

no dobra... dzieki :)
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
 Oct 4, 10, 18:56    #29
JustysiaS:
o religii i gównie


Ja wcale nie zamierzałem być wulgarny. Nie łączę też jednego z drugim. Zdanie Wolę polskie gówno w polu niźli fiołki w Neapolu, to cytat z Tetmajera. Nie jestem więc tutaj nawet oryginalny. Przyznaję też, że daleko mi do eleganckiego stylu Gombrowicza, choćby w tym fragmencie:

Jedyne dwa potężne zagadnienia trapią tych czytelników jak śmiem pisać słowa z dużej litery w środku zdania? Jak śmiem używać słowa g****?

Co myśleć o poziomie intelektualnym i wszelkim innym poziomie osoby, która dotąd nie wie, że słowo zmienia się zależnie od tego jak jest użyte - że nawet słowo "róża" może stać się niepachnące, gdy jawi się na ustach pretensjonalnej estetki, a nawet słowo g**** może stać się doskonale wychowane, gdy posługuje się nim świadoma swoich celów dyscyplina?

Ale oni czytają dosłownie. Jeśli ktoś używa wzniosłych słów - szlachetny; jeśli krzepkich - silny; jeśli ordynarnych - ordynarny. I ta tępa dosłowność panoszy się nawet na najwyższych szczeblach społeczeństwa...

ApfersThreads: -
Posts: 4
Joined: Oct 5, 10
 Oct 5, 10, 15:58    #30
O rany... To by była świetna reklama i bardzo chętnie bym ją oglądała (chyba zrymowałam...). Szkoda, że takich reklam nie puszczają normalnie w telewizji : )


page 1 of 2:  1  2  Next »

Home / Rozmowy po polsku / Unanswered [this forum] | Similar


Similar discussions:

Historia Polski w 8 minut i inne utwory Tomasza Baginskiego - jakie Wasze uwagi i wnioski?  Tragedia jezykowa, czyli "stay on topic" LOL.


Random: POLISH BEER IMPORT TO UK

Only registered and logged-in users may post here. Please log in or register.


39 [Guests - 29 / Members - 10] users on live forums now


Home | Unanswered | Archives | Random | Statistics Time in Poland: 03:16 / May 27

About Us | Contact Us | Rules, Privacy | Poland Advertising

© 2005-12 PolishForums.com