PolishForums.com
POLAND . The Unofficial Guide
Unanswered | Archives
Welcome to Poland! Witamy, Guest | PF Members | Gold Members

Polish Forums / Rozmowy po polsku /

Marionetkowość "szczytowych" polityków, czyli niepokoje prowincjonała


posts: 16

AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
Edited by: AdamKadmon  Mar 7, 11, 22:03    #1
Oto opinie znanego pisarza sprzed bardzo, bardzo wielu lat:

Naprawdę to pisarz co dzień zapomina, czego się wczoraj nauczył. [...] Jak łatwo zapomina! Ostatnie spotkanie z Oskarem przy metrze Opéra w 1935. "Jak przeżyję tę wojnę, jeżeli mówisz, że będzie trwała co najmniej 5 lat?" Miał oczy starego drapieżnego ptaka, zachodzące powieką z dołu. "Przeżyjesz".

Wróciłem do Polski, w klimat załgania, gdzie o wojnie się milczało, i zapomniałem, że wojna ma być. Najpodlejsze lata: 1936-1939. Narzekają na katastrofizm. Ależ jego upadek, niewyciągnięcie z niego wniosków były dopiero klęską i początkiem pogodzenia się, inwazją słodkawego katolicyzmu. I cóż może pojedynczy człowiek w takiej brei zbiorowego kłamstwa, które rozkłada niepostrzeżenie? Te lata to była cena osobistego prowincjonalizmu. Jako prowincjał z Wilna wierzyłem, że w Warszawie, która mi imponowała, są ludzie, którzy pomimo wszystko coś wiedzą. Źle być prowincjonałem - trzeba obracać się zawsze u samej góry, w każdym razie w centrum, żeby oceniać marionetkowość "szczytowych" polityków.


Pytanie od zabobonnego prowincjonała do nieprowincjonałów u samej góry, jeśli tacy są wśród was: co się dzieje za kulisami politycznego teatru? Czy katastrofiści lub jasnowidze, wyczuwają coś pod powierzchnią zdarzeń?

Kto chce robić za proroka, jasnowidza, katastrofistę, czy optymistę? Proszę bardzo, dziś stawiam pytanie w stylu Crowa i jego kolegów, czyli najlepszych autorów Polskiego Forum! Jaka przyszłość czeka nas w ciągu najbliższy 10 lat.

alexw68  Mar 7, 11, 23:30    #2
Alors, un grand homme de province s'introduit au salon ;)

Panie Adamie, przecież my jesteśmy bohemicznymi apolitycznymi dekadentami i diletantami, i Pan już dawno powinien był to wyczuć. My od lat tanczymy nad otchłanią i będziemy nadal tanczyli. Co w tym nowego?
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
Edited by: wredotka  Mar 7, 11, 23:37    #3
alexw68:
My od lat tanczymy nad otchłanią i będziemy nadal tanczyli.


Absinthe poprosze:)

AdamKadmon nie wiedzialam, ze z Prowansji piszesz? Obstawialam jakis koniec swiata typu NY czy inna "warszawke";)

Ale skoro juz zalozyles taki nudny temat, (zapewne zauwazyles, ze nie mamy nic innego do roboty i postanowiles nas zabawiac po swojemu) to na pewno masz jakies wlasne prognozy. Zamieniamy sie w sluch.
BzibziohThreads: 6
Posts: 3,657
Joined: Oct 15, 08
[Suspended]
 Mar 7, 11, 23:45    #4
alexw68:
My od lat tanczymy nad otchłanią i będziemy nadal tanczyli.

Wygląda, że kolega sympatyczny się Wesela Wyspiańskiego naczytał. Chochoły i takie podobne numery ...

AdamKadmon:
Kto chce robić za proroka, jasnowidza, katastrofistę, czy optymistę?

Moja dewiza? Life sucks and then we die. To wszystko.
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
 Mar 7, 11, 23:50    #5
Bzibzioh:
Wygląda, że kolega sympatyczny się Wesela Wyspiańskiego naczytał(...)


Raczej Balzaka;)

Un grand homme de province a Paris
BzibziohThreads: 6
Posts: 3,657
Joined: Oct 15, 08
[Suspended]
 Mar 7, 11, 23:56    #6
wredotka:
AdamKadmon nie wiedzialam, ze z Prowansji piszesz?

Skąd to wywnioskowałaś?

wredotka:
Raczej Balzaka;)

Mmmm... dawno już nie miałam go ręce.
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
Edited by: wredotka  Mar 8, 11, 00:02    #7
Bzibzioh:
Skąd to wywnioskowałaś?


To zart. Tak sobie, zeby sprowokowac Adama do wyznan skad pisze. Tak mi sie przypomnialo, jak zwiedzalam kiedys Prowansje, ze nazwa pochodzi od "prowincji" (zlosliwie mieszkancow tamtego rejonu Francuzi nazywali prowincjuszami, i po dzis dzien sobie z nich zartuja).Taka gra slow, w tym kontekscie: prowincja- Prowansja. Ale teraz sie (przez Ciebie;) wydalo dlaczego tak napisalam, wiec pewnie znow AKadmon sie wywinie, pozostanie tajemniczy i nie przyzna sie skad jest.
BzibziohThreads: 6
Posts: 3,657
Joined: Oct 15, 08
[Suspended]
 Mar 8, 11, 00:12    #8
wredotka:
Ale teraz sie (przez Ciebie;) wydalo dlaczego tak napisalam,

Nie przejmuj się; ja się już przyzwyczaiłam, że wszystko na tym forum to moja wina :)
wredotka:
Tak mi sie przypomnialo, jak zwiedzalam kiedys Prowansje, ze nazwa pochodzi od "prowincji"

Tu, gdzie mieszkam, też jest z tym nieporozumienie. W Kanadzie są prowincje (takie polskie województwa) i jest kłopot z tłumaczeniem tego terminu na polski, bo "prowicjonalny" np rząd znaczy po polsku co innego. Powinno być "prowincyjny".
niburakThreads: 4
Posts: 50
Joined: Dec 12, 08
 Mar 8, 11, 00:14    #9
alexw68:
tanczymy nad otchłanią i będziemy nadal tanczyli.

Sam bym chciał umieć tak pięknie to powiedzieć. My tu w Kacperkowie tak właśnie na życie patrzymy i jest to jak:
"nic dodać, nic ująć".
alexw68  Mar 8, 11, 00:24    #10
Bzibzioh:
Moja dewiza? Life sucks and then we die. To wszystko.

Wywnioskuję, że nigdy nie sprobowałaś mój filet z dzikiego pstrągu z białym winem znad Mozeli...

niburak:
My tu w Kacperkowie tak właśnie na życie patrzymy i jest to jak: [...]

A gdzież to jest owo Kacperkowo? Jeśli można spytać ...
niburakThreads: 4
Posts: 50
Joined: Dec 12, 08
 Mar 8, 11, 00:33    #11
alexw68:
A gdzież to jest owo Kacperkowo?

No oczywiście jest ono w virtualnej przestrzeni, jak fszystko tutaj.
noreenbThreads: 4
Posts: 1,082
Joined: Apr 22, 09
 Pictures: 3
 Mar 8, 11, 01:08    #12
Hmm, ale ambitnie.
Kiedyś lubiłam się zastanawiać nad takimi rzeczami, teraz w sumie odpowiada mi podsumowanie Bzibzioch...
A tak bardziej poważnie...
Lubię słuchać polityków dla rozrywki... Tylko opinie kilku wywołują u mnie szybsze bicie serca... Mam wrażenie że ci ludzie nie mają zbyt wiele do powiedzenia, komentują tylko to co się da i raz na jakiś czas dochodzą do konstruktywnych wniosków.
Jest jej za dużo, ale nie jest tej przez duże P.
To chyba Kłopotek powiedział kiedyś, że polityka to droga na manowce - prowadzi donikąd.
Prawdziwy polityk musi być patriotą i człowiekiem z zasadami, szlachetnym, inteligentym, dobrym strategiem, obdarzonym charyzmą i silnym charakterem.
Denerwujące jest to sztuczne podkręcanie emocji w stacjach informacyjnych... Nie przemawia to do mnie... Ważniejsze jest poczucie humoru, to, jak się wygląda przed kamerą, zaistnienie na tej polskiej dziwnej, trochę rzeczywiście "marionetkowej" scenie".
Dla mnie polityka to w większości PR- dbałość o wizerunek, o przyszłych wyborców, o popularność, ale nie znów tak wielkie zaangażowanie w sprawy kraju.
Ogólnie, ta dziedzina życia publicznego jest fascynująca, ale ciężkostrawna.
Zawsze lubiłam polityków, którzy byli (w większości, ha) z wykształcenia historykami, np. Nałęcza, obecnego prezydenta...
Co będzie za dziesięć lat?
Ha, only one God knows...
and maybe Adam Kadmon... and some others...
:)
BzibziohThreads: 6
Posts: 3,657
Joined: Oct 15, 08
[Suspended]
 Mar 8, 11, 01:10    #13
alexw68:
Wywnioskuję, że nigdy nie sprobowałaś mój filet z dzikiego pstrągu z białym winem znad Mozeli...

Jadam pstrągi dość regularnie bo mam męża wędkarza; co prawda bez białego wina znad Mozeli ;) Generalnie jadam też gourmet. Dziś na przykład fondue chinois z sarenki. Ale to nie zmienia faktu, że w życiu zawsze jest pod górkę i pod wiatr.
puellaThreads: 9
Posts: 319
Joined: Jan 10, 11
Edited by: puella  Mar 8, 11, 09:25    #14
AdamKadmon:
do nieprowincjonałów u samej góry, jeśli tacy są wśród was: co się dzieje za kulisami politycznego teatru?


Jeśli mam dosłownie rozumieć tą prośbę, to polecam Pana jonniego z angielskojęzycznej części forum. On się chwalił, że zna paru "nieprowincjonałów u samej góry" :)

AdamKadmon:
Czy katastrofiści lub jasnowidze, wyczuwają coś pod powierzchnią zdarzeń?


Właśnie czytam "Trzecią falę" Toefflera i on tam pisze, że polityka jest nieważna, bo i tak skupia się na wydzieraniu sobie berła panowania nad umierającą cywilizacją II fali. Zapanowanie cywilizacji III fali będzie bolesne, ale przyniesie raczej pozytywne zmiany wg Toefflera. On też twierdzi, że ludzie dzielą się na 2 kategorie: ludzi którzy myślą, że świat się nie zmienia i zawsze będzie taki sam oraz tych co myślą o przyszłości, czyli katastrofistów.
Czyli mamy do wybory być spokojni i nie myśleć o przyszłości, lub o niej myśleć i zostać katastrofistą ;D
Ciekawe, że nie ma osób, które by myślały o przyszłości w pozytywnych barwach (no poza samym Toeflerem ;)
alexw68  Mar 8, 11, 09:35    #15
puella:
Ciekawe, że nie ma osób, które by myślały o przyszłości w pozytywnych barwach (no poza samym Toeflerem ;)

Łe tam, Toeffler się stucznie reklamuje. Jest nas multum. Zapraszamy.
AdamKadmonThreads: 38
Posts: 1,120
Joined: Apr 23, 10
Edited by: AdamKadmon  Mar 8, 11, 15:33    #16
alexw68:
Toeffler się stucznie reklamuje


I brak mu głębi metafizycznej. Jego proroctwa to nic tylko pseudoewangelia dla mas.



Home / Rozmowy po polsku / Unanswered [this forum] | Similar


Similar discussions:

23 marca - Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej!  HBO " Czekając na sobotę"


Random: KUKULA ancestry

Only registered and logged-in users may post here. Please log in or register.


38 [Guests - 28 / Members - 10] users on live forums now


Home | Unanswered | Archives | Random | Statistics Time in Poland: 03:17 / May 27

About Us | Contact Us | Rules, Privacy | Poland Advertising

© 2005-12 PolishForums.com