Marynka11: Ale ptanie z innej beczki: czy zauwazacie cos takiego jak "zachodni" ton glosu u kobiet, czy to tylko moje odczucie? Zawsze wydawalo mi sie, ze Polskie dziewczyny maja delikatniejsze glosy i mowia ciszej niz na przyklad Amerykanki. I ze zachodnie dziewczyny brzmia bardziej asertywnie i pewnie siebie. Lina w moim odczuciu nie mowi jak polska dziewczyna.
Nic takiego nie zauważyłam. "Zachodni", że niby z zachodu Polski? ;)
Linda jak mówi po polsku ma akcent obcokrajowca, ale mnie się to podoba. Powiedziałabym, że oni brzmią bardziej... miękko? :) niż my. Tonacja głosu to pewnie charakter odzwierciedla, siłe osobowości a nie tam narodowość. Nie znam delikatnych, cichych dziewczątek. Wszystkie moje kumpele, to takie same heksy jak ja, co pewnie słychać tak a nie inaczej:) Teoretycznie Brytyjki powinny być spokojniejsze, ale znów- zależy to od osobowości, idywidualnych cech. Według mnie Linda sprawia wrażenie "bardzo grzecznej dziewczynki". I tak ją słyszę. Nie mam pojęcia, czy to he he "zachodnia" wibracja głosu.
:)
|