Polonius3: Nie po raz pierwszy stwierdzam, że wszelka próba dysusji na jakikolwiek temat z Polakami kończy się na dywagacjach w ogóle niezwiązanych z tematem. Łapie się rozmówcę za słówka, przyczepia się do ortografii i w efekcie (jak w czeskim filmie) nie wiadomo, o co w końcu chodzi. Czyli cyrk po krzyżem smoleńskim nie jest żadnym wyjątkiem. Cóż -- co kraj to obyczaj! Jakich dywagacjach? Dostałeś moją odpowiedż,wg mnie żołnierze armii czerwonej byli morderczymi barbarzyńcami którzy chcieli zniszczyć wszystko co nam drogie, kiedy żyli zasługiwali na śmierć a kiedy umarli zasługują na pogardę.
Gdyby to zależało ode mnie usypałbym z ich trupów malowniczą stertę i usmażył miotaczami ognia a dawne cmentarze zamienił na wysypiska śmieci albo miejskie szamba.
Przy okazji dobrze wiedzieć że nie uważasz się za Polaka.
|