"Pełen" czy "pełny" etat?
Czy w umowie o pracę zatrudnia się kogoś "na pełen etat", czy "na pełny etat"? No, można jeszcze "na cały etat" i w ten sposób wyeliminujemy nasze wątpliwości. "Pełen" i "pełny" to są dwie formy tego samego przymiotnika, można rzec, tylko jedna jest tzw. długa, druga tzw. krótka. Mówię tak zwana, bo formalnie przecież one są identyczne; ale "pełen" to jest to "e" w środku dodane i właściwie "pln", czyli forma krótsza, "plny", "pełny" to forma dłuższa. No, a "cały" eliminuje nam te kłopoty, ponieważ już nie ma "cał", choć kiedyś, trzeba przyznać, było i mówiło się na przykład "cał" choćby na pożegnanie, żegnając kogoś. Dzisiaj są to synonimy "pełen" i "pełny" i nie czujemy specjalnej różnicy. Kiedyś mówiło się, że "pełen" to raczej w orzeczniku, ktoś jest pełen czegoś, a nie mówiło się np. ktoś pełen czegoś, od razu. Ale dzisiaj już i to mamy, i mamy w przydawce i też mówimy wóz pełen rzeczy, powiedzmy, przejechał. Można mówić i tak i tak. Wydaje się, że forma "pełny", jako mająca większe oparcie w innych formach czasownikowych, tych właśnie pełnych, czyli całych, czyli dłuższych, utrzyma się chyba dłużej, czyli zwycięży, ale pewnie jeszcze przed nami wiele, wiele lat współfunkcjonowania. Powiedziałem "pewnie" "pewny" i "pewien", to inna z kolei podobna niby opozycja, ale tam już mamy silniejsze rozgraniczenie znaczeń. Nie powiemy np. "pewny człowiek do mnie przyszedł", tylko "pewien człowiek" już wtedy, no ale przy "pełnym", tak jak mówię, jest to prawie wszystko jedno. Mówię prawie, dlatego że gdybym jednak chciał w tej chwili przyjmować kogoś na etat to wolałbym "na pełny etat", albo tak jak powiedziałem na "cały etat".
— Jerzy Bralczyk, audycja Radia dla Ciebie
W pozycji orzecznika formy pełny i pełen mogą być używane zamiennie. Obie możemy też spotkać w pozycji rozwiniętej przydawki po rzeczowniku, np. „Postawił przed sobą kubek pełny (pełen) wody”. Przydawkowo użyte słowo pełen budzi jednak zastrzeżenia, gdy nie jest rozwinięte własnym dopełnieniem lub gdy stoi przed rzeczownikiem (jedno i drugie zresztą zwykle idzie w parze), np. „Postawił przed sobą pełen kubek”. W zamian lepiej powiedzieć: „Postawił przed sobą pełny kubek”. W razie wątpliwości: pełny czy pełen? zawsze zresztą bezpieczniej jest sięgnąć po pierwszą formę.
— Mirosław Bańko, PWN
|