Zazulka: Kilka dni później, po godzinie policyjnej, zmuszna bylam wyjść na dwór z psem, który miał problemy żołądkowe. Patrol nas zobaczył. Zawolali i kazali stać, a ja w nogi. Tak szybko w życiu nigdy nie biegłam. Wskoczyłam do sąsiedniej klatki schodowej, która miała połączenie piwnicą z moją. A potem po ciemku na góre. Na prawdę się bałam, że strzelać do mnie będą. A co z psem?
Zazulka: Ojciec koleżanki został aresztowany i pobity przez policje. Dostal kilka razy pałką po głowie. O tych uderzeń stał się inwalidą. A jakie jest twoje zdanie o polowaniu na czarownice ?
|