peter_olsztyn: Ale pamietaj (...)
Ach, jakzem wdzieczna za porady owe nieocenione!
Dzwiek slow Twych zabrzmial w mej plowej glowce niczym muzyka, a przekaz ich zapadl w me wredne serce, burzac cale lenistwo, marazm, tumiwisizm i olewactwo, z dawien dawna w tymze troskliwie pielegnowane.
Jednego tylko rozumek moj maly nie ogarnia, a anarchistyczny duszy zew pogodzic sie z zalozeniem owym ani mysli!
Zalis tego pewnien, iz pierwszym przykazaniem trolla forumowego jest wiernym byc, oddanym i lojalnym wobec aparatu wladzy: administracji, moderacji (fuj, tfu, ble...a jednak obrzydliwosci te dalam rade z siebie wyksztusic:-o ) i wszelkiego plugastwa podobnej masci tudziez stanu?
Nienawisc wspoluzyszkodnikow nieobca mi jest, ani straszna. Slow ich na ksztalt sztyletu, jakom stwor wredny i uciazliwy sie nie ulekne, co niniejszym wszem i wobec solennie slubuje ! (oczywiscie przysiegi tej zlamac przy pierwszej okazji wiarolomnie i arogancko nie omieszkam)
Jednoczyc szlachetnie urodzonych, z pospolstwem, a gawiedzia, a motlochem innym nieznanego pochodzenia pod wspolnymi sztandarami sie nie godzi! (tu niemalze obrazony, wyniosly i naburmuszony wyraz twarzy- znaczy sie oblicza, mialo byc)
Nad prowokacyjami a zaczepiactwem niecnym pomyslimy. I nim nowy miesiac nastanie, z zapasem takowych (a moze i bez, ot tak sobie spontanicznie, bezcelowo i bezmyslnie) w miejsce owo klamliwie 'polskim forum' zwanym, powrocimy.
Tymczasem rozruszac, hmmm... wedle zyczenia ksiaze;)
to chyba bedzie pietro wyzej, a moze nizej?
"Posłuchaj, posłuchaj tej dawnej opowieści O czterech głupcach, których los nigdy nie pieścił Posłuchaj, posłuchaj o końca ich przyczynie Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie..."
|