Przeglądałem ostatnio blog http://jezwegierski.blox.pl i natknąłem się na interesujący fragment...
Jednostki węgierskie tworzyły południową i północno-zachodnią flankę pierścienia oblegającego Warszawę podczas powstania. Stacjonowali między innymi w Laskach, w Podkowie Leśnej i Piasecznie. W Podkowie Leśnej w wybudowanych jeszcze przez nich barakach działa dziś miejskie Centrum Kultury. Żołnierze węgierscy w pamięci miejscowej ludności zachowali się pozytywnie. W Podkowie Leśnej niemcy zastrzelili trzech węgrów pomagających uciec partyzantom AK - ich groby są regularnie dekorowane kwiatami. W Laskach na ścianie (niedawno tragicznie spalonego) Instytutu Niewidomych wisi tablica upamiętniająca żołnierzy węgierskich, którzy uchronili niewidome uczennice i opiekujące się nimi siostry zakonne od zgwałcenia przez żołnierzy niemieckich. Przepuszczali oni również kurierów AK z miasta do Puszczy Kampinoskiej. Sporo węgrów zresztą po rozbiciu ich jednostek przyłączyło się do AK - sam osobiście znam dwuch takich węgierskich eks-żołnierzy, którzy jeszcze żyją w Polsce (obydwaj są już po 80-ce). Üdvözlet Varsóból :)

Więcej na ten temat...
http://free.art.pl/podkowa.magazyn/nr51/wegrzy.htm
Muszę przyznać, że był to dla mnie, do tej pory, mało znany aspekt przyjaźni polsko-węgierskiej i tym bardziej mnie zainteresował. Przy okazji polecam książkę, która pokazuje jak silne są więzy łączące Polskę i Węgry...

|