PolishForums.com
POLAND . The Unofficial Guide
Unanswered | Archives
Poland Information in English Witamy, Guest | PF Members | Gold Members

Polish Forums / Rozmowy po polsku /

Zbigniew Herbert - największy polski poeta XX wieku?


posts: 19

TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
Edited by: Torq  Apr 10, 10, 08:31    #1
Według mnie - tak, chociaż są tacy, którzy wymieniliby raczej Leśmiana, Gałczyńskiego
czy Miłosza.

Poezja Herberta zawsze szczególnie mocno do mnie przemawiała. Wszyscy pamiętamy
lata szkolne i niezapomniane fragmenty "Prologu"...

"Rów w którym płynie mętna rzeka
nazywam Wisłą. Ciężko wyznać:
na taką miłość nas skazali
taką przebodli nas ojczyzną"

...czy "17 IX"...

"Ale synowie ziemi nocą się zgromadzą
śmieszni karbonariusze spiskowcy wolności
będą czyścili swoje muzealne bronie
przysięgali na ptaka i na dwa kolory

A potem tak jak zawsze - łuny i wybuchy
malowani chłopcy bezsenni dowódcy
plecaki pełne klęski rude pola chwały
krzepiąca wiedza że jesteśmy - sami"

...i wiele innych - nie sposób ich tutaj wszystkich wymienić.

Trochę później zacząłem doceniać przywiązanie Herberta do starożytności, w której
leżą źródła naszej unikalnej słowiańsko-łacińskiej cywilizacji. Dzięki Herbertowi poznałem
prace Henryka Elzenberga - znakomitego polskiego filozofa, o którym, jako prosty inżynier,
pewnie nigdy bym nie usłyszał, gdyby nie wiersz "Do Marka Aurelego", dedykowany przez
Herberta właśnie autorowi "Kłopotu z istnieniem".

Do Marka Aurelego

Dobranoc Marku lampę zgaś
i zamknij książkę Już nad głową
wznosi się srebrne larum gwiazd
to niebo mówi obcą mową
to barbarzyński okrzyk trwogi
którego nie zna twa łacina
to lęk odwieczny ciemny lęk
o kruchy ludzki ląd zaczyna

bić I zwycięży Słyszysz szum
to przypływ Zburzy twe litery
żywiołów niewstrzymany nurt
aż runą świata ściany cztery
cóż nam - na wietrze drżeć
i znów w popioły chuchać mącić eter
gryźć palce szukać próżnych słów
i wlec za sobą cień poległych

więc lepiej Marku spokój zdejm
i ponad ciemność podaj rękę
niech drży gdy bije w zmysłów pięć
jak w wątłą lirę ślepy wszechświat
zdradzi nas wszechświat astronomia
rachunek gwiazd i mądrość traw
i twoja wielkość zbyt ogromna
i mój bezradny Marku płacz

Herbert i Elzenberg
Herbert i Elzenberg

Herbert był też znakomitym eseistą - jego zbiory esejów "Barbarzyńca w ogrodzie",
"Martwa natura z wędzidłem" i "Labirynt nad morzem" to prawdziwe perełki eseistyki
i uczta dla miłośników języka polskiego - bardzo często do nich wracam, żeby się
od czasu do czasu "odchamić".

Jak już wspomniałem - dla mnie Herbert to największy polski poeta XX wieku,
a jak Wy uważacie? Którzy polscy poeci są Wam szczególnie bliscy?

BorrkaThreads: 49
Posts: 770
Joined: Apr 25, 08
 Apr 10, 10, 09:50    #2
A nie myslisz, iz ta wysoka ocena Herberta wsrod Polakow, wynika z jego postawy moralnej ?
Komunizm zlamal wielu poetow i pisarzy - ale czy stali sie przez to gorsi ?
Tak w czysto "fachowym" sensie ?

Tak wiec, nasza ocena jest moim zdaniem dosc osobista.
Np. ja nie lubie Milosza, a podoba mi sie dosc malo znany Jerzy Harasymowicz.
Ani jeden, ani drugi nie jest raczej "najwiekszy".
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
 Apr 10, 10, 10:07    #3
Borrka:
A nie myslisz, iz ta wysoka ocena Herberta wsrod Polakow, wynika z jego postawy moralnej ?


Na pewno jest to bardzo ważny element w ocenie Herberta przez Polaków, ale według
mnie, z pewnością nie decydujący. Moim zdaniem, Herbert ze swoimi wierszami, artykułami
i esejami idealnie "wstrzelił się" w duszę i serce polskiej inteligencji. Po prostu był nie tylko
świetnym poetą i artystą języka polskiego, piszącym równie dobrze wierszem i prozą ale
również pisarzem "do bólu" polskim.

Borrka:
Komunizm zlamal wielu poetow i pisarzy - ale czy stali sie przez to gorsi ?
Tak w czysto "fachowym" sensie ?


Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie czy stali się gorsi ale na pewno złamanie ich ducha
w jakiś sposób (niekoniecznie pozytywny) musiało odbić się na ich pisarstwie.

Borrka:
Np. ja nie lubie Milosza


No to witam w klubie! Przypomina mi się jeden wywiad z Herbertem, w którym
powiedział coś mniej więcej takiego: "Miłosza nadal uważam za pisarza pożytecznego,
ale niech się nie bierze za pisanie esejów, bo nie potrafi pisać po polsku prozą, a dla
mnie jest to wyznacznik sprawności językowej" - piękna szpileczka :)
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
Edited by: Torq  Apr 10, 10, 13:42    #4
Fakt, że Herbert był wielkim przyjacielem Węgrów, również przysporzył mu wielu zwolenników
wśród Polaków. Pamiętamy jego odważny wiersz "Węgrom" w reakcji na sowiecką interwencję
w 1956 roku.



W książce "Strażnik pamięci w czasach amnezji" opisane są związki Herberta z Węgrami - polecam!

Herbert - Węgry
Mr GrunwaldThreads: 34
Posts: 2,358
Joined: Dec 16, 08
Edited by: Mr Grunwald  Apr 10, 10, 20:27    #5
Mnie podoba się Polonez Kościuszki (1831)

Patrz, Kościuszko, na nas z nieba,
Jak w krwi wrogów będziem brodzić,
Twego miecza nam potrzeba,
By ojczyznę oswobodzić.

Wolność droga w białej szacie
Złotym skrzydłem w górę leci,
Na jej czole, patrzaj bracie,
Jak swobody gwiazdka świeci.

Oto jest wolności śpiew, śpiew, śpiew,
My za nią przelejem krew, krew, krew!

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia nas, Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.

Kto nie uczuł w gnuśnym bycie
Naszych kajdan, praw zniewagi,
To, jak zdrajcy, wydrę życie
Na niemszczonych kościach Pragi.

Oto jest wolności...

Z naszym duchem i orężem
Polak ziemię oswobodzi.
Zdrajca pierzchnie, my zwyciężym,
Bo Chłopicki nam przewodzi!

Tylko razem, tylko w zgodzie,
A powstańców będziem wzorem;
Wszak Dyktator przy narodzie!
Cały naród z Dyktatorem!

Oto jest wolności...

-Rajnold Suchodolski
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
Edited by: Torq  Apr 10, 10, 20:30    #6
Mr Grunwald:

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia nas, Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.


Ha! Klasyka ;) Tylko, że Suchodolski zmarł w 1831 roku, więc nie możemy go brać
pod uwagę, zastanawiając się kto był największym polskim poetą XX wieku.
Mr GrunwaldThreads: 34
Posts: 2,358
Joined: Dec 16, 08
 Apr 10, 10, 20:35    #7
Torq:
zastanawiając się kto był największym polskim poetą XX wieku.

Oh nie zauważyłem xD

Bardzo lubię - Węgrom
Widziałem wcześniej na Youtubie :)

(popraw mnie jeżeli zobaczysz jakieś błędy :S)
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
 Apr 10, 10, 20:39    #8
Mr Grunwald:
(popraw mnie jeżeli zobaczysz jakieś błędy :S)


Nie ma sprawy.
Polish TutorThreads: -
Posts: 115
Joined: Jun 22, 09
Edited by: Polish Tutor  Apr 10, 10, 20:42    #9
Nie chcę nikogo urazić ale mi się nie podoba Polonez Kościuszki i to bardzo.

Brak mu tego co cenię u Herberta:

Autoironii

Dystansu do spraw polskich

Racjonalnej oceny sytuacji Polski w kontekście europejskim

Dyscypliny stylu

Unikania taniej egzaltacji

Jest w nim natomiast (w poloniezie) to czego nie znoszę:
polska megalomania ukuta z kompleksów i rozpaczy.

Innej pieśni mir trzeba bracia (i siostry (-:)
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
 Apr 10, 10, 20:46    #10
Polish Tutor:

Autoironii

Dystansu do spraw polskich

Racjonalnej oceny sytuacji Polski w kontekście europejskim

Dyscypliny stylu

Unikania taniej egzaltacji


Świetne, krótkie, ale bardzo trafne, podsumowanie pisarstwa Herberta - rozumiem,
że to właśnie Zbigniew Herbert otrzymałby Twój głos w ankiecie na największego
polskiego poetę XX wieku?
Polish TutorThreads: -
Posts: 115
Joined: Jun 22, 09
Edited by: Polish Tutor  Apr 10, 10, 21:09    #11
Hierarchie to nie moja specjalność Torq (-:
Wiem co mi się podoba a co nie.
Ale kiedy pytasz, który poeta jest najlepszy słyszę w tyle głowy drwinę Gombrowicza:
Słowacki wielkim poetą był (-: (Ferdyduke) i jeszcze Kupa Kupa Kupa (Transatlantyk)

Herbert napisał sporo fajnych rzeczy, ale pił za dużo wódki, a przede wszystkim z jego wierszy
emanuje nieszczęście. Poczucie, że los ludzki jest tragiczny. Innymi słowy Herbert w innym opakowaniu sprzedaje tą samą polską truciznę. Zażywam go więc jak lekarstwo: ostrożnie i z rzadka.
Nie ufam ludziom nieszczęśliwym. Bycie nieszczęśliwym to nie jest heroizm (tak myślał Herbert) Bycie nieszczęśliwym to ucieczka, zgoda na porażkę.

Ale bez dwóch zdań, są wiersze Herberta, które przewierciły mnie na wylot. Otworzyły mi oczy. Np. tren Fortynbrasa. Polecam przeczytać zastępując Fortynbrasa „CZŁOWIEKIEM Z ZACHODU” a Hamleta „POLAKIEM”. Ciekawy eksperyment (-: Po jego odbyciu uświadomiłem sobie że nie warto się utożsamiać do końca z żadną formą tożsamości narodowej.

Tren Fortynbrasa

Teraz kiedy zostaliśmy sami możemy porozmawiać książę jak mężczyzna z mężczyzną
chociaż leżysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka
to znaczy czarne słońce o złamanych promieniach
Nigdy nie mogłem myśleć o twoich dłoniach bez uśmiechu
i teraz kiedy leżą na kamieniu jak strącone gniazda
są tak samo bezbronne jak przedtem To jest właśnie koniec
Ręce leżą osobno Szpada leży osobno Osobno głowa
I nogi rycerza w miękkich pantoflach

Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
jest to jedyny rytuał na jakim trochę się znam
Nie będzie gromnic i śpiewu będą lonty i huk
kir wleczony po bruku hełmy podkute buty konie artyleryjskie
werbel werbel wiem nic pięknego
to będą moje manewry przed objęciem władzy
trzeba wziąć miasto za gardło i wstrząsnąć nim trochę

Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia
wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką
żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery
łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś
nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś

Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało
i masz spokój Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie
wybrałeś część łatwiejszą efektywny sztych
lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania
z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle
z widokiem na mrowisko i tarczę zegara
Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji
i dekret w sprawie prostytutek i żebraków
muszę także obmyślić lepszy system więzień
gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem
Odchodzę do moich spraw Dziś w nocy urodzi się
Gwiazda Hamlet Nigdy się nie spotkamy
To co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii

Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach
A ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
 Apr 10, 10, 21:17    #12
No cóż, ciężko żeby historia Polski i zbiorowa świadomość Polaków nie wywarły wpływu
na poezję Herberta... a że ta historia pełna była nieszczęścia i tragizmu...

Jeżeli chodzi o pytanie zawarte w tytule wątku, to chodziło mi raczej o Wasze osobiste
odczucia i sympatię a nie o obiektywne stwierdzenie "wielkości" czy "największości" :-)
W życiu by mi nie przyszło do głowy przekonywać kogoś, że go coś zachwyca, jeżeli
właśnie nie zachwyca ;)
Polish TutorThreads: -
Posts: 115
Joined: Jun 22, 09
Edited by: Polish Tutor  Apr 10, 10, 21:26    #13
Rzeczą poety nie jest nasiąkać, ale kreować.
Trzeba mieć jaja żeby pisać wiersze.
Moje życie jest krótkie. Chcę być szczęśliwy,
szukam poezji która mi w tym pomoże.
Dlatego do Herberta stosunek mam mocno ambiwalentny.

P.S.

Wszystkie czytelniczki przepraszam za jaja.
Niestety już taki ten Polski język seksistowski jest (-:
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
Edited by: Torq  Apr 10, 10, 21:39    #14
Polish Tutor:
Trzeba mieć jaja żeby pisać wiersze.


Dlatego lubię Wencla (to nie ta liga co Herbert, ale jaja też ma :)).

Polish Tutor:
Chcę być szczęśliwy, szukam poezji która mi w tym pomoże.


Może Paolo Coelho wydał jakiś tomik ostatnio? *przepraszam - to był cios poniżej pasa ;)*
Polish TutorThreads: -
Posts: 115
Joined: Jun 22, 09
 Apr 10, 10, 23:30    #15
Poniżej pasa, ale bardzo charakterystyczny.
Jeśli szczęście-to kicz, coś dla cieniasów.
Nie ma języka.
Nadszedł czas na polskich transcendentalistów.
Tło społeczne jest podobne. Rodzi się nowe społeczeństwo
ale ono nie ma ani swojej poezji ani ideologii.
Szczęście nie jest kiczowate ale trudne, brak nam języka by o nim mówić.
Dla mnie smutek to grzech i forma eskapizmu.
Wyczuwam to u Herberta i to mnie od niego odstręcza.
On zieje ciemnością i pustką. Zresztą sam jest tego świadom.
Samotność nie jest po to żeby ją opisywać. Samotność trzeba przezwyciężyć.
Pan Cogito jest heroiczny ale nie w przezwyciężaniu samotności ale w jej godnym znoszeniu.
TorqThreads: 65
Posts: 4,024
Joined: Apr 10, 09
 Pictures: 1  Gold Member MEMBER
 Apr 11, 10, 08:42    #16
Polish Tutor:
Nadszedł czas na polskich transcendentalistów.


O rany! To znaczy, że jesteśmy jakieś 200 lat za Stanami Zjedoczonymi?

To oczywiście żart. Z pewnością przydałoby nam się trochę amerykańskiego
optymizmu i uporu w dążeniu do szczęścia... ale czy wtedy bylibyśmy jeszcze
Polakami, czy już jakimś nowym narodem, który ze swoimi przodkami wspólną
miałby już tylko nazwę?
Polish TutorThreads: -
Posts: 115
Joined: Jun 22, 09
 Apr 12, 10, 22:56    #17
Społeczeństwa nie zawsze rozwijają się linearnie. Polska była już tam gdzie USA dotrze dużo później.
Ale to u nas mamy powtórkę pewnej sytuacji.
Polka stała się otwartą przestrzenią. Wyzwoliła się spod dominacji, prężnie się rozwija.
Bywa brutalna, durna, ale wreszcie jest bezimienna. Wymaga nowego języka.
Polacy nie muszą się już sztucznie jednoczyć.
To co nazywa się kryzysem autorytetów dla mnie jest powiewem świeżego mroźnego powietrza.
A tradycja nie ma wartości obiektywnej. To ja decyduje co z niej wybieram.
Osobiście preferuję Polskę doby renesansu. Potężną, otwartą wplecioną w żywotne prądy
intelektualne i gospodarcze Zachodu.

"Podobno budujesz swój mały dom
pośrodku jałowej ziemi"

Dla mnie bardziej żywotne są problemy Fortynbrasa niż Pana Cogito.
Szukam języka (możesz go nazwać poezją) który nazwie te problemy i nada im godność.
noreenbThreads: 4
Posts: 1,082
Joined: Apr 22, 09
 Pictures: 3
 Apr 14, 10, 13:44    #18
Polish Tutor
Nie ufam ludziom nieszczęśliwym. Bycie nieszczęśliwym to nie jest heroizm (tak myślał Herbert) Bycie nieszczęśliwym to ucieczka, zgoda na porażkę.

Widzisz, nie zgadzam się z tobą.
W nieszczęściu znajduje się potencjał. Bycie nieszczęśliwym może być naturalną reakcją na "coś" ale może być też "dobrowolnym wyborem". I paradoksalnie, albo też "przekornie" może stać się gruntem, na którym buduje się nowe jakości i wartości.
Ja jestem za Miłoszem.
Gdybym miał przedstawić czym jest dla mnie świat
wziąłbym chomika albo jeża albo kreta,
posadziłbym go na fotelu wieczorem w teatrze
i przytykając ucho do mokrego pyszczka
słuchałbym co mówi o świetle reflektorów,
o dźwiękach muzyki i ruchach baletu.

["Po ziemi naszej", cz. II]
wredotkaThreads: 5
Posts: 936
Joined: Aug 23, 10
 Dec 19, 10, 19:28    #19
A podbije temacik.

Najlepszym z najlepszych jest oczywiscie Tuwim.
Mistrzostwo swiata kazdej kategorii.

"kiedy rozścierwi się, rozchami
wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
a stado dzikich bab - kwiatami
obrzucać zacznie "żołnierzyków".


(Choc oczywiscie teksty Armii tez sa piekne, ale nie jestem pewna, czy to Budzynski jest autorem;)



Home / Rozmowy po polsku / Unanswered [this forum] | Similar


Similar discussions:

Ryszard Legutko - Esej o duszy polskiej  anglikiem - szukam polski dziewczyna w polsce czy w anglii


Random: Polish-American racism, as seen on PF

Only registered and logged-in users may post here. Please log in or register.


45 [Guests - 33 / Members - 12] users on live forums now


Home | Unanswered | Archives | Random | Statistics Time in Poland: 01:42 / May 27

About Us | Contact Us | Rules, Privacy | Poland Advertising

© 2005-12 PolishForums.com